Dziś na blogu ta seria z przepisami domowymi. Wszystkie przepisy, które tutaj zamieszczam sama wykonuje więc są sprawdzone. Jednak wiadomo ze smakiem się nie dyskutuje. Jednym smakuje innym natomiast nie. Pracownia Lella to nie tylko pracownia rękodzieła, ale też styl życia, który nie będę ukrywała sama odkrywam i buduje razem z Wami. Co dzisiaj? A no przepis na ogórki kiszone. Niby, każdy robi i potrafi a z każdego domu smakują inaczej. Co gospodyni to inny przepis, ale dlatego kuchnia jest cały czas tak fascynująca, bo wciąż smakuje inaczej. Świat zapachów i świat kuchni zacięcie rywalizują o pierwsze miejsce, moim zdaniem jednak oba te światy mają pierwsze miejsce.
Mój przepis, a właściwie Babci, następnie mamy jest następujący.
Ogórki – takie prawdziwe nie z marketu najlepiej ze sprawdzonego źródła. Jeśli będą Wam smakowały na surowo to się nadają.
Czosnek – ja daję jeden ząbek czosnku na litrowy słoik
Chrzan – kawałek chrzanu ja zawsze sobie robię tak, że przykładam do wielkości ząbka czosnku i kroję dwa kawałki chrzanu wielkości ząbka czosnku J.
Koper – zawsze robię tak, aby cały dół słoika był przykryty oraz cała góra.
Woda – wrzątek
Sól – 1 łyżka na litr wody (wiem może być to za mało jak ktoś lubi słone rzeczy więc wtedy sypiecie 2)
Dobra energia – jeśli macie dobry humor podczas zapraw (bo to przecież fantastyczna frajda) uda się na 100 %
Uwaga! Można również dołożyć liście chrzanu, zielone liście dębu, liście czarnej porzeczki, winorośli lub wiśni. Ja nie dodaję do tych, które jedzone są praktycznie po zakiszeniu. Jeśli robię te na zimę to dodaję liście wiśni.
Przygotuj słoiki, ważne są dekielki, aby były nowe wtedy nie ma problemów z trwałością . Ja używam szklanych zamknięć z gumkami i każdemu polecam, bo są to słoiki nie do zdarcia i zawsze ogórki wychodzą. Wlewam odpowiednią ilość wody w zależności ile słoików nam wychodzi. Do gotującej wody dodaję sól. W międzyczasie myję ogórki osuszam, przygotowuje sobie czosnek, koper, chrzan, też myje i osuszam. Na spód słoika wrzucam koper, jeśli mamy litrowy słoik to jednej ząbek czosnku, 2 wielokrotności chrzanu oraz koper na całe dno. Upycham ogórki mocno w słoiku. Na górę ponownie dokładam koper tylko uważajcie aby nie dotykał wieczka. Zalewam wrzątkiem ogórki, zamykam i odkładam w ciepłe miejsce. Pozostawiam je do zakiszenia. Małosolne macie już praktycznie po 3-4 dniach jeśli na parapecie macie gorąco. Kiszone po 10 -14 dni. Ogórki oczywiście możecie dodawać do wszystkiego.
Samo zdrowie. Smacznego!!!!