Woski zapachowe

Haft Richelieu

Dzień dobry z pracowni LELLA !

Dzień dobry z pracowni LELLA!

Dzień dobry Kochani, nigdy nie myślałam, że właśnie w taki sposób zacznę swój pierwszy wpis, ale tak Kochani, bo to choć odrobinkę daje człowieczeństwa w sieci :-). Bo za tymi słowami, choć nie zawsze, ale stoją ludzie. Stoję ja. Zaczynając tworzenie Lella myślę, że należą się wyjaśnienia, dlaczego taka nazwa, dlaczego też te produkty i oczywiście też krótko o tym co będziecie mogli tutaj znaleźć. Mam 31 lat i jestem numerologiczną 44 i zodiakalnym Lwem. Tak zapewne wtajemniczonym to wiele wyjaśnia. Ale często zastanawiałam się czemu mnie to spotyka, czemu akurat ja, miałam mnóstwo pretensji do świata czemu ja mam tak źle,a inni mają lepiej. Tylko że w tym wielkim nieszczęściu miałam ogromne szczęście trafiałam na ludzi którzy mi tak bardzo pomagali, gdy traciłam wiarę spotykając ich zaczynałam znowu wierzyć.

Czytamy
Blog osobisty

Urodziłam się latem podczas pełni księżyca może dlatego uwielbiam się w niego wpatrywać oraz wierzę w jego moc.  Byłam nietypowym dzieckiem, bardzo nietypowym. Rozumiałam dużo i miałam uciążliwą wrażliwość oraz świadomość. Zawsze kochałam zwierzęta i nigdy nie lubiłam jeść mięsa z szacunku do nich. Ileż się nawalczyłam z rodzicami i Dziadkami, aby nie jeść mięsa. W końcu postawiłam na swoim. Dziś nie muszę z nikim walczyć i jestem szczęśliwą wegetarianką z epizodami mięsnymi, ale to wtedy gdy nie mam na tyle sił, aby być sobą. A bycie mną jest bardzo trudne. Od najmłodszych lat byłam uczona, aby być najlepszą, mieć dobre wyniki w szkole i tak w kółko. Tak też mając to wszystko wpajane zaczęłam się porównywać do innych i kopiować. Dziś wiem, że nie ma to sensu, ponieważ takimi poczynaniami zatracamy siebie, zasłaniamy wpychamy w otchłań niezadowolenia i ciągłej frustracji. Odkryłam to dosyć niedawno gdy kolejny raz przyszło mi walczyć z samą sobą. O tym napiszę w innym wpisie.

Mieszkałam w małej miejscowości i studiowałam. Nigdy nie skończyłam studiów, ponieważ jak to ja szukałam tego co będzie dla mnie, a gdy już znalazłam i byłam na trzecim roku niestety nie starczyło mi pieniędzy na opłacenie nauki i musiałam zrezygnować. Zaczęłam pracę w pewnej firmie produkującej świece i znicze. Na początku traktowałam to jako zarobek, a później polubiłam bardzo moją pracę. I tak minęło  10 lat i los postawił na mojej drodze mężczyznę. Czasami zastanawiam się nad tym jak możemy być tak ślepe, szczególnie kobiety. Poznałam mężczyznę, żonatego i tak byłam jego kochanką. O tym też napiszę, bo jest to bardzo nietypowa historia. Założyłam temu mężczyźnie firmę, bo tak dziś mogę to powiedzieć, bo ja zostałam z niczym, co więcej zostałam oskarżona o kradzież swoich rzeczy. Życzę człowiekowi jak najlepiej, bo mu wybaczyłam za to jak ze mną postąpił. I wiecie jak to jest wchodząc w bagno zatapiamy się bardziej i bardziej i tak kolejno spotykałam takich samych ludzi jak ten mężczyzna. Nauczyli mnie jednego tego, że o marzenia się walczy, a prawda zawsze wyjdzie. Ja nie byłam nieskazitelna, aby była jasność popełniłam wiele błędów w życiu i zraniłam wiele osób i jest mi za to wstyd i robię wszystko, aby nadszedł ten dzień i abym mogła stanąć przed nimi i powiedzieć przepraszam prosto w oczy.

Zapiski naturalnie
Pracownia natury
Życie Lella

I wiecie co walcząc z tymi przeciwnościami, wpadając bardziej w bagno odkryłam siebie, odkryłam to, że mam Słowiańskie korzenie i to jest ogromny dar. To właśnie życie w zgodzie z naturą i z samym sobą daje WOLNOŚĆ. LELLA powstała dlatego, że zaczęłam zagłębiać się w tematykę Słowian, ale z racji tego, że nie chciałam kopiować i utożsamiać nazwy z jedną boginią zmodyfikowałam ją. Cząstka – lela pojawiała się w imionach niektórych słowiańskich bogiń, które mi są tak bliskie dodałam swoje L od imienia i wyszło LELLA. Lella ma dla mnie jeszcze jedno osobiste znaczenie. Będąc u moich Dziadków i często tuląc się do Babci wchodzący Dziadek mówił do mnie : A Ty się znowu tak”lelasz”. I jest LELLA. Chwile z Dziadkami blisko natury to był czas gdzie byłam WOLNA. 

Ręcznie robione serwety

Tworząc produkty LELLA miałam w głowie na samym początku tylko woski zapachowe, ale to się zmieniło gdy zaczęłam tworzyć ich opakowania do głowy przychodziły mi kolejne pomysły. Przecież mam Babcie, która tworzy takie cudowne serwety przecież je muszę koniecznie tutaj wystwić, bo są to ręczne arcydzieła. I tak znajdziecie tutaj serwety wykonane przez moją Babcię. Któregoś wieczoru szukałam jakiejś ozdoby, którą mogłabym obdarować moją Przyjaciółkę i zobaczyłam cudowne makram-owe piórko i przypomniałam sobie, że przecież mam sznurek i zaczęłam się uczyć makramy i tutaj też będą takie ozdoby wykonane przeze mnie. Kocham te ręczne prace i naturalne produkty, które mają historię i każdy jest wyjątkowy oraz niepowtarzalny, a nie skopiowany w wielkiej fabryce bez duszy. Rozglądając się wokół mamy wszystko co jest nam potrzebne, same możemy zrobić sobie kosmetyki, same możemy zrobić sobie jedzenie. Może wyda się to głupie co tutaj pisze, ale prawda o tym co jemy jest tak okropna i często nie mamy świadomości ile jest tam chemi. Tak właśnie chcę żyć blisko natury ze swoimi własnymi owocami, warzywami, bo wtedy wiem co mam i mam pełną harmonię z naturą. Moim marzeniem jest dom  z bali w pięknym miejscu blisko lasu z polanami wokół i mnóstwem odratowanych zwierząt. Chciałabym w przyszłości móc gościć Was w tym miejscu. 

Makrama
Makrama
Przyroda
Piękne widoki

Zostaw komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *